Snow 4 Girl '10
Już na początku sezonu dostałem cynk od koleżanek z Warszawy że planują organizacje zawodów w mieście. Zostałem poproszony o pomoc w organizacji polegający na sędziowaniu oraz pomocy zawodniczkom podczas jazdy treningowej. Z chęcią przyjąłem propozycje, wiedziałem że jest to możliwość pokazania się w nowym miejscu, nabycia doświadczenia w organizacji tego typu inwentów oraz chciałem pomóc dziewczynom.
Do stolicy dotarłem pociągiem. Na miejscu byłem dzień przed zawodami, okazało się że jest naprawdę dużo spraw do załatwienia których nie można było wykonać wcześniej. Więc wybrałem się z Dziubą do parku gdzie po krótkim teście przeszkód zacząłem szejping najazdów. Resztę dnia spędziłem na pakowaniu nagród.
W dzień zawodów musiałem wstać bardzo wcześnie, ponieważ zawody zaczynały się o 12 a mieliśmy do rozstawienia jeszcze kilka drobiazgów jak stanowisko DJ'a oraz namioty sponsorów.
Treningi rozpoczęły się planowo o 12, na początku nie miałem zbyt dużo prazy jako instruktor ponieważ była tylko Dziuba na nartach. Dopiero przed samym startem zawody zaczęły się cieszyć frekwencją freeskierek.
Najlepsza na nartach okazała się Weronika Chyc, na drugim miejscu pojawiła się Dziuba.
Zawody można zaliczyć do udanych podobnie jak afterek w Huśtawce.
Paweł Palichleb